Artykuł

25 lipiec 2015

Kobiety z marmuru. Robotnice w Polsce w latach 1945 - 1960 (recenzja)

Kategoria: Nowości wydawnicze, Recenzje, XXw, Historia regionalna, Recenzje, Aktualności, Historia społeczna, Historia kulturowa, Historia i pamięć, Historia polityczna

„Kobiety z marmuru. Robotnice w Polsce w latach 1945 - 1960” to wydana nakładem Wydawnictwa IPN praca Natalii Jarskiej. Autorka pokazuje w niej powojenną sytuację kobiet zatrudniających się w zakładach przemysłowych. Zwraca uwagę nie tylko na warunki pracy ale koncentruje się również na ideologicznych założeniach i praktycznych meandrach polityki zatrudnienia, śledząc jej motywy, faktyczny zasięg, ewolucję i konsekwencje. Przytaczając liczne przykłady warszawska historyczka pokazuje  jak często (i nie tylko w stalinizmie) wbrew ustawom i propagandzie, łamane były prawa robotnic.

Natalia Jarska to młoda historyczka specjalizująca się badaniach powojennej historii społecznej i historii kobiet. Książka pt. „Kobiety z marmuru. Robotnice w Polsce w latach 1945 - 1960” powstała w oparciu o jej rozprawę doktorską obronioną w Instytucie Historii PAN.

W pracy autorka analizuje proces aktywizacji zawodowej kobiet po wojnie. Koncentruje się zarówno na ideologicznych założeniach i praktycznych meandrach polityki zatrudnienia, śledząc jej motywy, faktyczny zasięg, ewolucję jak i konsekwencje. Ważnym obszarem jej badań jest również sfera kobiecej codzienności, zarówno tej zakładowej jak i prywatnej (pozazawodowej) oraz obszar relacji społecznych. Jak zaznacza we wstępie, celem jej pracy jest również próba odpowiedzi na pytanie o to jak społeczeństwo postrzegało powojenny proces aktywizacji zawodowej oraz na ile (i czy w ogóle) zjawisko to pozostawało w związku z postawami politycznymi kobiet .

Poprzez pojęcie tytułowych robotnic autorka rozumie przede wszystkim pracownice fizyczne zatrudnione w przemyśle. Zaznacza jednak, że „nie mogła także pominąć wątku zatrudnienia i pracy kobiet w budownictwie i komunikacji”. Osobno traktuje natomiast chłoporobotnice (czyli dojeżdżające do pracy mieszkanki wsi),  które  jako grupa społeczna dołączają na większą skalę do grona robotnic po 1956 r. Niestety autorka w zasadzie pomija kontekst pracownic umysłowych, co jak pokażę dalej, wpływa moim zdaniem na wyłaniający się z książki ogólny obraz życia kobiet w PRL.

Badając historię kobiet N. Jarska posługuje się kategorią płci kulturowej (gender). Nawiązując do polskich tradycji  badań tego nurtu przywołuje środowisko badaczy skupionych wokół nieżyjącej już prof. Anny Żarnowskiej, podkreślając, iż w Polsce nowa historia kobiet wyrosła z inspiracji historią społeczną i historią kulturową. Przywołując zaś Marię Bogucką wyjaśnia główną ideę historiografii gender jaką jest analiza pojęć „męskości” i „kobiecości” w dziejach oraz badanie społeczeństw pod kątem różnic wynikających z płci kulturowej. Jak sama pisze:  Historia kobiet bez refleksji nad rolą płci kulturowej zastawia na badacza pułapki. W kontekście komunizmu łatwo na przykład sprowadzić kobiety do biernej roli ofiar, lecz ta perspektywa nie pozwala zrozumieć ich motywacji oraz dynamiki przemian społecznych, w których uczestniczyły. 

Organizując treść książki autorka przyjęła układ chronologiczno-problemowy. Osią każdego z trzech pierwszych rozdziałów jest więc czas. Pierwsza część opracowania poświęcona jest okresowi tuż powojennemu (1945-1948) . N. Jarska podejmuje tu próbę pokazania sytuacji zawodowej robotnic w dłuższej perspektywie opisując "tradycje pracy zawodowej kobiet" z jakimi wkraczały one w okres powojenny. Zaznacza również, jakie problemy doskwierały kobietom w tym czasie, zwracając uwagę m.in. na przemiany demograficzne (nadreprezentacja kobiet), skalę bezrobocia i znaczną bierność działań władz  w kwestii równouprawnienia. Pokazuje także fikcję ustawodawstwa ochronnego. Ale jednocześnie to właśnie w tym okresie dostrzega początki zmian, jakie na znacznie większą skalę wywoła epoka stalinizmu (tj. okres 1949 – 1955), której poświęcony jest też drugi rozdział opracowania. 

Okres stalinowski autorka ukazuje przede wszystkim jako czas konsekwentnie realizowanej polityki produktywizacji, wspieranej ideologicznie i propagandowo, mającej na celu dokonanie swoistej rewolucji społecznej, polegającej na wzroście zatrudnienia kobiet w przemyśle, ich równouprawnieniu i zniesieniu podziału zawodów na męskie i kobiece.  Opisuje główne narzędzia polityczne i administracyjne służące realizacji tej idei. Pokazuje zarówno społeczne konsekwencje wprowadzanych zmian (widoczne zwłaszcza w sferze wewnątrzzakładowych relacji między pracownikami obu płci), jak i główne przeszkody uniemożliwiające pełną realizację założonych celów. Przedstawia stalinowskie fabryki jako przestrzeń swoistego eksperymentu, którego połowiczne powodzenie wiąże przede wszystkim z nieprzygotowaniem społeczeństwa -  kulturowym i mentalnościowym. Obecność kobiet w tzw. nowych zawodach (górniczki, traktorzystki, suwnicowe) polityka awansu (tzw. wysuwania na stanowiska) oraz udział kobiet we współzawodnictwie pracy, napotykały bowiem duży opór społeczny. Niezwykle silne przekonania o gorszej jakości pracy kobiet- jak dowodzi autorka – przetrwało nie tylko stalinizm, ale również wciąż obecne było w okresie późniejszym, tj. co najmniej do 1960 r. 

Czas popaździernikowej odwilży, omawiany jest przez N. Jarską w trzeciej części opracowania. Okres ten naznaczony krytyką stalinowskiej polityki społecznej skutkował odejściem od oficjalnej polityki aktywizacji zawodowej kobiet.  W parze ze zwolnieniem tempa industrializacji efektem tego była powszechna redukcja etatów i rosnące bezrobocie, uderzające głównie w kobiety. W tym czasie – jak dowodzi autorka -  zwalniane były bowiem w pierwszej kolejności kobiety pracujące w gloryfikowanych przez stalinowską propagandę nowych zawodach, które w praktyce powszechnie traktowane były jako domena mężczyzn. Dyrekcje zakładów bały się też zatrudniać kobiet uznając je na ogół za bardziej kłopotliwych pracowników (formalnie istniało stale rozbudowywane ustawodawstwo ochronne), ale jak dowodzi historyczka wyższa absencja zawodowa i patologie pracy (tj. alkoholizm, czy „bumelanctwo”) w znacznie większym stopniu dotyczyły jednak mężczyzn.  

Warto podkreślić, że obok wskazania na politykę władz we wszystkich rozdziałach bardzo mocno wyeksponowany został wątek codzienności i warunków pracy. Szczególnie interesujące są fragmenty poświęcone wewnątrzzakładowym relacjom i postrzeganiu robotnic (na różnych stanowiskach) przez ich otoczenie.  Jarska pokazuje także, jak duży wpływ na rodzaj i sposób wykonywania pracy przez kobiety miała ich sytuacja pozazawodowa i kontekst czasów. Przytaczając liczne przykłady autorka pokazuje również jak często – wbrew ustawom i propagandzie – łamane były prawa kobiet (i matek) pracujących. Zwalnianie kobiet ciężarnych, brak przerw na karmienie, praca nocna kobiet, praca pod ziemią lub wykonywanie czynności szczególnie niebezpiecznych dla zdrowia a także niemożność wywiązania się przedsiębiorstw z oferty socjalnej (m.in. zagwarantowania pracownicom instytucjonalnej opieki nad ich dziećmi w formie przyzakładowych żłobków i przedszkoli) składały się na niezwykle trudną codzienność peerelowskich robotnic. Choć autorka pokazuje skalę nadużyć (łącznie z wcale nierzadką przemocą fizyczną i psychiczną  czy wykorzystywaniem seksualnym) to jednocześnie wskazuje na fakt, iż wielokrotnie jej bohaterki akceptowały taki stan rzeczy w imię satysfakcji ekonomicznej, gwarantującej wielu z nich utrzymanie potomstwa lub niezależność finansową. Natalia Jarska pokazuje też, że wiele opisywanych przez jej bohaterki nadużyć nie wynikało tylko i wyłącznie z deprecjonowania kobiet jako reprezentantek płci kulturowej ale w wielu przypadkach (zwłaszcza w okresie stalinizmu) wiązało się z nieznajomością ustawodawstwa (zarówno ze strony kierownictwa jak i pracowników) i z brakiem męskiej siły roboczej. 

Ostatni rozdział książki ukazuje funkcjonowanie Kraśnickiej Fabryki Wyrobów Metalowych,  której załoga w 30% rekrutowała się spośród kobiet.  Rozdział ten pomyślany jest jako studium przypadku i swoista egzemplifikacja wcześniej opisywanych zjawisk.  Warto podkreślić, że opisując problemy kobiet autorka nie robi tego w kontrze do losów robotników-mężczyzn. Wyraźnie zaznacza, że zła sytuacja w wielu aspektach również mocno doskwierała tym ostatnim. Główna różnica w zajmowanej przez obie grupy pozycji polegała jednak na tym, że choć formalnie to robotnice miały zapewnione szereg praw ochronnych (urlopy macierzyńskie, wyprawki niemowlęce, zakaz wykonywania szeregu prac w ciąży, zakaz zwalniania ciężarnych czasie ciąży, itp.), to w praktyce bardziej uprzywilejowani (choćby pod względem akceptowanej absencji) byli jednak ich koledzy. Ta nierównowaga wynikała zarówno z nieznajomości (lub ignorowania) unormowań prawnych jak i przede wszystkich z silnie utrwalonych przekonań, nawyków myślowych i mentalności ówczesnego społeczeństwa. W mniejszym stopniu zależne to było zaś od decyzji politycznych. 

Swoje badania Natalia Jarska oparła na bardzo bogatym i zróżnicowanym materiale źródłowym. Wykorzystała zarówno dokumenty wytworzone przez reprezentacje tzw. ruchu kobiecego, jak również materiały partyjne. Nie pominęła także źródeł statystycznych, prasowych i osobistych (listy, pamiętniki, dzienniki). Wielokrotnie odwołuje się również do materiałów Ośrodka Badań i Opinii Publicznej a także prac socjologicznych epoki. W części poświęconej Kraśnikowi wykorzystuje również źródła mówione. 

Stawiając w zakończeniu pytanie o to, czy powojenna praca wyzwoliła polskie kobiety i czy dała im poczucie niezależności i autonomii autorka odpowiada niejednoznacznie. Swoich bohaterek nie traktuje bowiem jako homogenicznej grupy. Świadoma ogromnych zróżnicowań w ich postawach i światopoglądach pokazuje, że gdy dla jednych praca fizyczna była ekonomiczną koniecznością traktowaną jednak jak społeczna degradacja, dla innych stanowiła ona źródło poczucia niezależności (głównie ekonomicznej) lub wolności od patologicznych relacji małżeńskich. Generalna konstatacja nie jest jednak optymistyczna. Jak dowodzi autorka przez cały analizowany przez nią okres trudno mówić o równouprawnieniu w praktyce. Zarówno w przestrzeni prywatnej jak i przestrzeni zakładu pracy niemalże do wyjątkowych należały sytuacje uznawania kobiecej podmiotowości.  Jej zaprzeczeniem było chociażby to, że przyjmowane do pracy kobiety przechodziły obowiązkowe badania ginekologiczne. Często też nie wiedziały na czym będzie polegała ich praca a wreszcie  nie miały wpływu na ścieżkę awansu lub ten wpływ był bardzo ograniczony. Jarska pokazuje, że brak respektowania kobiecej autonomii zdarzał się również w ich życiu prywatnym (mąż jednej z jej bohaterek bez jej wiedzy zwalnia ją z pracy z powodu częstych chorób dziecka chodzącego do żłobka). Niewykluczone jednak, że ukazany obraz może być nieco skrzywiony z uwagi na koncentrację wyłącznie na środowisku kobiet-robotnic. Zestawienie ich sytuacji z warunkami pracy i statusem społecznym kobiet zatrudnionych na stanowiskach pracownic umysłowych być może ociepliłoby nieco obraz życia Polek lat 50.   

Nagromadzenie danych, liczne  zestawienia procentowe i tabelaryczne sprawiają, że recenzowana książka jest lekturą wymagającą. Przyjęty układ chronologiczno-problemowy w moim przekonaniu również nie działa na korzyść przejrzystości opisu. Pokazanie zjawisk w układzie problemowo-chronologicznym, a więc poprzez konkretne zjawiska w ich trwaniu i zmianie uczyniłoby pracę nieco łatwiejszą w odbiorze. Nie obniża to jednak wartości recenzowanej pozycji. Tym bardziej, że jak dotąd, poza pracą Małgorzaty Fidelis, pracami Dariusza Jarosza czy Barbary Klich-Kluczewskiej historia PRL-owskich kobiet (robotnic) wciąż pozostaje na marginesie zainteresowań polskiej historiografii dziejów najnowszych.

E.Sz.

 

Opis bibliograficzny:

  • Autor: Natalia Jarska
  • Tytuł: Kobiety z marmuru. Robotnice w Polsce w latach 1945–1960
  • Miejsce wydania: Warszawa 
  • Rok wydania: 2015
  • Wydawnictwo: Instytut Pamięci Narodowej
  • Liczba stron: 368 s
  • seria „Monografie”, tom 102
  • ISBN:  978-83-7629-764-4

Nowości wydawnicze

Dariusz Jarosz, Rzeczy, ludzie, zjawiska. Studia z historii społecznej stalinizmu w Polsce (informacja wydawnicza)

Filmy historyczne

"Jak Pan Bóg pozwoli zmartwychwstać" - przedpremierowy pokaz filmu, 2 listopada 2016