Artykuł

05 sierpień 2015

Komuniści przeciwko komunistom (recenzja)

Kategoria: Nowości wydawnicze, Recenzje, XXw, Recenzje, Projekty badawcze, Aktualności, Historia polityczna

Robert Spałek, w książce Komuniści przeciwko komunistom. Poszukiwanie wroga wewnętrznego w kierownictwie partii komunistycznej w Polsce w latach 1948-1956 pokazuje jak „od środka” wyglądało funkcjonowanie partii. W swej pracy stawia m.in. kontrowersyjną tezę, iż to przede wszystkim predyspozycje osobowościowe, a nie czynniki zewnętrzne, decydowały o akcesie do ruchu komunistycznego. 

Autor: Robert Spałek

Tytuł: Komuniści przeciwko komunistom. Poszukiwanie wroga wewnętrznego w kierownictwie partii komunistycznej w Polsce w latach 1948-1956

Wydawnictwo: Zysk i S-ka, Instytut Pamięci Narodowej

Miejsce wydania: Warszawa - Poznań 

Rok wydania: 2014

Liczba stron: 1133

ISBN: 9788376297330

 „W praktyce ideologia komunistyczna została zdominowana przez instrumentalny system nakazów, a partia stała się komórką zadaniową o charakterze parawojskowym.” (s. 35) pisze w rozdziale „„Prolog Inny świat” Robert Spałek, autor książki Komuniści przeciwko komunistom. Poszukiwanie wroga wewnętrznego w kierownictwie partii komunistycznej w Polsce w latach 1948-1956.

Jak wynika z przytoczonego cytatu każde odstępstwo od oficjalnej linii partii musiało być, i było zwalczane oraz karane. Komunista – jak dowodzi warszawski historyk - będący człowiekiem „o specyficznej osobowości, charakterze i psychice”, poddawał się owemu dyktatowi bez sprzeciwu. Tak sformułowania teza, iż to predyspozycje osobowościowe, a nie czynniki zewnętrzne sprawiały, iż niektórzy ludzie zgłaszali swój akces do ruchu komunistycznego, może oczywiście budzić kontrowersję. Immanentną cechę ustroju komunistycznego była jednak mobilizacja. Stałe poczucie zagrożenia musiało mobilizować. Możemy oczywiście postawić pytanie, jaką w tym wszystkim rolę odgrywał strach. Obawa przez znalezieniem się po niewłaściwej stronie i zaliczenie do wrogów ustroju z pewnością determinowały zachowania komunistów. Czy zatem tylko specyficzne cechy osobnicze sprawiały owo bezwolne poddawanie się wszystkim wyrokom partii komunistycznej? Wydaje się, iż „przepis na komunistę” był o wiele bardziej skomplikowany i złożony. 

Robert Spałek jest historykiem, pracownikiem działu badawczego Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie. Zajmuje się szeroko pojętą historią polityczną PRL. W swoich dotychczasowych badaniach zajmował się zarówno biografistyką (pisał m.in. o Jakubie Bermanie) jak i historią powojennych organizacji tj. PPS, KOR, czy NZS UW.  

Na strukturę recenzowanej książki składa się z pięć rozdziałów skoncentrowanych wokół wybranych problemów. Każda z części poświęcona jest kolejnym etapom poszukiwań wroga wewnętrznego, których kulminacją miał być proces Władysława Gomułki. Rozdział pierwszy („Dwójkarze”. Wokół Włodzimierza Lechowicza, Alfreda Jaroszewicza i innych”) zawiera omówienie fali aresztowań jaka przetoczyła się przez elity komunistyczne (i nie tylko) w latach 1948-1949. Rozdział drugi (Bracia Fieldowie. Spisek międzynarodowy a wróg wewnętrzny (1949-1954)) dotyczy próby powiązania śledztwa polskiego z międzynarodowym spiskiem, za który odpowiadać miały zachodnie służby wywiadowcze. Rozdział trzeci (Wspólne ogniwo. Wokół Mariana Spychalskiego i „spychalsczyzny”) opisuje proces przygotowywania podstaw do włączenia w śledztwo najważniejszego aktora – Władysława Gomułki, którego to losy zawarte są w rozdziale czwartym (Niedoszły finał. Wokół Władysława Gomułki i innych). Rozdział pięty („Fabryka spisków”. Od grupy specjalnej do Departamentu X MBP) przedstawia historię powstania i działania struktury, która odpowiadała za prowadzenie działań, opisanych w rozdziałach 1-4. Konstrukcja książki jest logiczna i taki układ nie budzi większych zastrzeżeń. Można jednak dyskutować czy koniecznym było tworzenie osobnego rozdziału („Fabryka spisków”) dla opisania machiny przygotowującej i prowadzącej śledztwo zamiast umieszczenia owych informacji w pozostałych rozdziałach.

Recenzowana praca imponuje swoją objętością. Podczas jej lektury pojawia się jednak wrażenie, że na ponad tysiącu stronach obcujemy tak naprawdę z co najmniej trzema, a na pewno dwiema monografiami. Szczegółowość ustaleń Spałka budzi ogromny podziw, ale działa jednocześnie niczym miecz obosieczny. Pomimo, iż książka jest bardzo dobrze napisana, to jednak czytelnik w pewnym momencie gubi się w natłoku szczegółów, które przytacza Autor. Dzieje się tak nawet pomimo faktu, iż historyk swoją narrację prowadzi bardzo precyzyjnie, umieszczając w tekście odsyłacze do konkretnych podrozdziałów, co w zamierzeniu miało ułatwić czytelnikowi lekturę. Skrócenie książki o jedną trzecią (cięcia mogłyby dotyczyć zwłaszcza historii braci Fieldów) ułatwiłoby zdecydowanie lekturę bez szkody dla całości wywodu. Pozwoliłoby to też Autorowi uniknąć zarzutów o brak umiejętności porządkowania zebranego materiału.

Ogrom wykorzystanych i przytaczanych źródeł powoduje, że główny problem książki ulega niekiedy rozmyciu. W zamian otrzymujemy szczegółowe, powtarzające się opisy przesłuchań i tortur. Być może badacz chciał w ten sposób pokazać „systematyczność” katów, jednak w pewnym momencie czytelnik oczekiwałby czegoś innego, zaś powtarzane opisy codzienności skazanych dałoby się zamknąć w przypisie.

Lektura książki Spałka pozostawia pewien niedosyt także z innego powodu. Na przełomie lat 40. i 50. wszystkie kraje (oprócz Jugosławii), które znalazły się w obozie radzieckim ochoczo przystąpiły do poszukiwania wroga we własnych szeregach. Przebieg i rezultat owych poszukiwań są znane. Natomiast w książce warszawskiego historyka informacje na ten temat i próba umiejscowienia wydarzeń w Polsce w szerszym, międzynarodowym kontekście gdzieś umykają. 

Mimo tych zastrzeżeń, warto podkreślić, że Robert Spałek dość dobrze wywiązał się z postawionych przed sobą zadań. Dotychczasowa wiedza na temat poszukiwania wroga wewnątrz partii komunistycznej została usystematyzowana i wzbogacona o wiele nieznanych wcześniej faktów. Na plus Autorowi warto zapisać to, iż nie stara się odpowiadać „na siłę” na niektóre pytania. Co prawda formułuje hipotezy, rozważa ich prawdopodobieństwa, ale daleki jest od ferowania łatwych wyroków. Zwłaszcza przy tak skomplikowanym zagadnieniu, jakim niewątpliwie były wydarzenia z przełomu lat 40. i 50., oraz przy braku dostępu do źródeł radzieckich. Dlaczego bowiem ostatecznie w Polsce nie odbył się tak naprawdę pokazowy proces Gomułki? Czy zadecydowała o tym harda postawa samego Wiesława (przypomnimy - nie był poddawany żadnym torturom)? Czy może materiały zebrane przez śledczych były marnej jakości i nie dawały podstaw do sformułowania aktu oskarżenia i przygotowania procesu? Dlaczego zatem w innych demoludach takowe udało się przeprowadzić? Warto podkreślić, iż w ciągu kilku lat prowadzenia przesłuchań i śledztw doszło do płynnej zmiany głównego wątku oskarżeń, oczywiście z inspiracji Kremla. Od „odchylenia prawicowonacjonalistycznego" do zagrożenia ze strony Żydów. W tej sytuacji postać Gomułki nie do końca pasowała do tego schematu. Pasował natomiast Jakub Berman, jednak w owym czasie Bolesław Bierut nie był w żaden sposób zainteresowany, aby śledztwo uderzyło w jedną z najbliższych mu osób. 

Na koniec warto nieco miejsca poświęcić osobie Gomułki. Spałek na początku swojej książki pisze, iż jego „intencją […] nie było stworzenie martyrologium komunistów”. Niezamierzenie jednak to właśnie towarzysz Wiesław wychodzi z książki z tarczą. W świetle przytoczonych informacji na jego temat, i dotyczących działalności w czasie II wojny światowej i okresu tuż po jej zakończeniu, jawi się on jako bardzo czujny, sprytny i sprawny polityk. W ramach ideologii komunistycznej starał się wymościć swoją niszę, poszukując jak najszerszej platformy politycznej, która poparłaby nową władzę, ale jednocześnie ani przez chwilę nie zakładał odejścia od komunizmu. Wyniesiony do władzy na fali październikowych zmian bardzo szybko zatrzymał reformatorskie zapędy i już rok później doprowadził do zaostrzenia kursu politycznego. Dlaczego tak się stało? Czy było to efektem wydarzeń z przełomu lat 40. i 50.? Czy zadecydowała o tym owa mobilizacja do poszukiwania wroga wewnętrznego, immanentna cecha ideologii komunistycznej? Na to pytanie prawdopodobnie nigdy nie poznamy odpowiedzi.

Hubert Wilk

Dr Hubert Wilk – adiunkt w Instytucie Historii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Autor książki Kto wyrąbie więcej ode mnie? Współzawodnictwo pracy robotników w Polsce 1947-1955 (Warszawa: 2011), uhonorowanej w 2012 r. Nagrodą im. prof. Tomasza Strzembosza. Specjalizuje się w badaniach historii społecznej i politycznej PRL oraz historii motoryzacji. 

Nowości wydawnicze

Dariusz Jarosz, Rzeczy, ludzie, zjawiska. Studia z historii społecznej stalinizmu w Polsce (informacja wydawnicza)

Filmy historyczne

"Jak Pan Bóg pozwoli zmartwychwstać" - przedpremierowy pokaz filmu, 2 listopada 2016